Rodzinna presja a przekazywanie języka ojczystego

Chciałabym podzielić się z Wami refleksją na temat zjawiska, o którym zbyt mało się mówi w kontekście wielojęzycznego wychowania. Mam na myśli oczekiwania otaczających nas osób w związku z opanowaniem naszego języka ojczystego przez nasze dzieci. Najczęściej oczekiwania te pochodzą od osób jednojęzycznych mających nikłe pojęcie o dwujęzycznym czy wielojęzycznym wychowaniu. Przejawiają się one zarówno w krytycznych uwagach, jak i wzrastającej presji, która negatywnie odbija się na samopoczuciu rodzica.

Wystarczy mówić?

Duża część jednojęzycznych osób wyobraża sobie, że przekazywanie języka polskiego w rodzinach mieszkających za granicą odbywa się w podobny sposób jak w Polsce. Wystarczą codzienne kontakty z dzieckiem w języku polskim, żeby ono ten język opanowało. Kiedy więc okazuje się, że dzieci odpowiadają w języku większościowym (niemieckim, angielskim francuskim…) lub mają trudności z wyrażaniem się po polsku, pojawiają się komentarze na temat zbyt małego wysiłku ze strony rodziców.

Motywacja czy demotywacja?

Jakakolwiek nie byłaby motywacja rodzica, trudno jest mu ją utrzymać, kiedy wysiłki są deprecjonowanie lub całkowicie niezauważane. Podobnie, jak postępy dziecka w języku polskim, które, mimo że są niewielkie, to na ogół jednak są. Wiele zależy oczywiście od osobowości rodzica: jednych krytyka demotywuje, innych popycha do działania. Niestety nie jest to pozytywne źródło motywacji: przekazujemy dzieciom nasz język nie dlatego, że ktoś tego od nas oczekuje, ale dlatego, że my tego pragniemy i potrzebujemy.

Z czego wynika presja?

Z czego wynika presja ze strony rodziny lub znajomych? Rzadko wynika ona ze złej woli. Jest raczej efektem niezręcznego zachowania: osoby trzecie nie widzą środków, jakie wkładamy w przekazywanie języka polskiego, sądzą nas jedynie po rezultatach. Nie widzą czasu spędzanego z dzieckiem, naszych codziennych wysiłków, rozmów, piosenek, filmów, książek po polsku. Widzą dziecko, któremu łatwiej jest mówić w języku większościowym.

Kontynuować mimo wszystko!

Co robić? Jak reagować albo nie reagować w takich sytuacjach? Chciałabym napisać: nie zwracać uwagi i kontynuować wysiłki. Niestety łatwiej jest powiedzieć niż zrobić. Chociaż tak naprawdę na toksyczną presję odpowiedź powinna być tylko jedna: oddalić się, żeby nie dać się zwariować. Z wiekiem stajemy się coraz bardziej odporni na oczekiwania innych, na ich rady, na ich „ja wiem lepiej” albo „ja zrobiłbym inaczej”. Jak śpiewał Wojciech Młynarski „Róbmy swoje”.

Anna JACHIM

Coach dwujęzycznego i dwukulturowego wychowania

Autorka bloga: https://bilingual-kid.com

Wsparcie dla rodziców (poprzedzone bezpłatną rozmową online): https://bilingual-kid.com/program-wsparcia-dla-dwujezycznych-rodzin/